BANKOWOŚĆ ELEKTRONICZNAJedną z rzeczy, które najbardziej podobają mi się w XXI, wieku jest bankowość elektroniczna. I to elektroniczna radykalnie, ponieważ dwa lata temu zamknąłem konto w tradycyjnym banku i przeszedłem całkowicie na jeden z banków internetowych. Szczerze polecam taki krok w nowoczesność, gdyż korzyści z niego płynące są niezaprzeczalne: - Banki internetowe z uwagi na brak tradycyjnych oddziałów ponoszą mniejsze koszty. Dzięki temu środki na koncie są zazwyczaj lepiej oprocentowane niż w bankach tradycyjnych, a kredyty tańsze. - Przelewy są darmowe lub znacząco tańsze od tych realizowanych "w okienku". Do tego nie trzeba stać w kolejce, wśród tłumu pokasłujących lub przepychających się osób. - Wszystko załatwisz nie ruszając się z domu. Umowę o prowadzenie rachunku dostaniesz pocztą i odeślesz ją do banku po podpisaniu, lub też zostanie ona dostarczona za pośrednictwem firmy kurierskiej. Również limit kredytowy załatwisz z własnego fotela - wniosek o kredyt wypełnisz za pomocą komputera, a w celu podpisania umowy odwiedzi Cię pełnomocnik banku. - Moim zdaniem, przeciętny konsultant telefoniczny jest znacznie lepiej zorientowany w ofercie swego banku od przeciętnej "panienki z okienka". - Nie będziesz płacić co miesiąc za prowadzenie rachunku, wyciągi bankowe czy zestawienia transakcji na kartach. Dostęp do historii transakcji na rachunku masz w każdej chwili z własnego komputera. A do tego, zgodnie z obecnie obowiązującym prawem bankowym, potwierdzenie transakcji wydrukowane z elektronicznego serwisu banku jest ważne, i nie wymaga podpisu ani pieczęci banku. Sam już kilka razy przedstawiałem takie potwierdzenia i zawsze były honorowane. - Transakcje zlecane przez internet są bezpieczne. Przelewy wymagają autoryzacji za pomocą tokena (małe urządzonko elektroniczne), listy haseł jednorazowych lub kodu przesłanego SMS-em na Twoją komórkę. Dzięki temu, Twoje pieniądze są bezpieczne, nawet w przypadku włamania się hakerów na Twój komputer. Moim skromnym zdaniem, przyszłość należy do bankowości internetowej. Nikt mnie już nie namówi na dobrowolną wizytę w oddziale jakiegokolwiek baku tradycyjnego. Wolę wygodny fotel we własnym mieszkaniu. Opracował Tomek Zaloguj się (używając konta google lub yahoo) lub załóż konto, by komentować i oceniać artykuły na Kurze Domowej. Pomóż promować Kurę Domową! Wklej link do tego artykułu na swojego bloga lub stronę internetową: albo na forum internetowe: KĄCIK CZYTELNIKA
(C) 2005-2009 Kura Domowa - wszelkie prawa zastrzeżone |